Wysłany: Wto Lip 03, 2007 9:48 am Bajka Cougara o Corsowym kubku
jest taka legenda zwiazana z uchem kubka OCFC....dawien dawna za gorami z lasami zył sobie corsiarz z corsiaczkami, lubił swoją corse i dbał o nią. Jako ze miał ecoteca 1.0 cały czas dokuczały mu takie bolączki jak EGR i przepływomierz. Ale corsiarz trzymał sie twardo...jezdził swoją Corsiawka po łakach, górach lasach i polach. Gdy tak przychodził do swojego corso domku i właczał corsowizor lubiał popijac herbatke z swojego ulubionego kubka OCFC. Tak zył sobie corsiarz i zył doputy kiedys nie przysniło mu sie tajemnicze drzewo Hondy na ktorym to wisiały czerwone VTECKI. COrsiarz usłyszał ryk silnika i postanowił sprobowac zakazanego owocu. Podszedł do drzewa zerwał VTEC'a i zaczał nim szalec po gorach i lasach. Gdy skończył wypowiedział słowa ktore go przeklneły na zawsze "K*urwa to jezdzi lepiej od Corsy" i w tym momencie z nieba padł strumien oleju, słychac było dzwiek klekoczacych zaworow i skrzypoiacych plastikow. Corsiarz zosrientował sie co uczynił i szybko pobiegł do domu, a tam zastał swoją corse która zmieniła sie nie do poznania !!! Piękny body kit irmschera, 17 calowe felgi, ciemne szyby, ksenony i najwazenijsze C20Let pod maska !!! oczywisce zawiach koni itp itd. gdy tak patrzyl z podziwem na swoja corse ta przemowiła do niego swoim grillem Steinmetza "zgrzeszyłes Corsiarzu !!! osiodłąles honde i od tej pory jestes hondziarzem !!! Juzem Ci sie znudziła i nie bedziesz mnie chciał" . Corsiarz zaczał sie tłuamczyc ze tteraz jest super, ze c20let i ze super fele i zenony ale Corsa byla nie przekonanam spaliła zamruczała głosno i odjechala w oddali....slychac bylo tylko dzwiek zaworu upustowego....zanim jednak odjechała przeklneła magiczny herbaciany kubek OCFC i odkad przerabiany Hondziarz chciał sie napic herbatki za kazdym razem z kubka urywało sie ucho i cała zawartosc magicznego kubonka wylewała sie prosto na spodnie odmieńca ktory postanowił zasmakowac owocu drzewa Hondy..... .....A Corsa i taki w koncu wzieła honde na pierwszych lepszych swiatłach jednoczensie odsyłajac ja tam gdize jej miejsce...na Hondozłom
Wiek: 31 Dołączył: 28 Lip 2008 Posty: 13 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Cze 09, 2009 8:26 am
Jakieś siajse opowiadacie o 1.0, jeździ jak bajka, trzeba tylko dobrze kręcić na obrotach i śmiga. Psuje się?? Nie zauważyłem. Taki silniczek. a spalanie w cyklu mieszanym w granicach 5,5 litra przynosi mi uśmiech na twarzy za każdym razem, gdy leję do baku. Warszawa -Kraków i z powrotem za 150 zł na benzynie, to jest to
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum